Słowo od redaktora naczelnego.
Było mi niezmiernie miło, gdy korzystając po raz pierwszy w życiu z cudu techniki jakim jest telefon, dowiedziałam się o propozycji pracy w gazecie jako redaktor naczelny. Nie dość że pierwszy raz rozmawiałam z człowiekiem znajdującym się 100 km. Ode mnie tak jakbym znajdowała się obok, to jeszcze ta propozycja... Praca dla kobiety i to jaka! Długo zbieralam gratulacje od przyjaciółek z koła emancypantek. Nowo powstałe państwo Śląskie, wydaje się być bardzo postępowe. Jestem kobietą, a do tego nie Ślązaczką, a córką polskich mieszczan z Bielska, wyedukowana w stolicy świętej pomięci Austro- Węgier.
W porozumieniu z właścicielami gazety postanowiłam zmienić nazwę gazety z gazety Ślązaka na Gazetę Śląską. Czy ta gazeta jest przeznaczona tylko dla Ślązaka ? Uważam że nie. Również dla Polaków, Niemców i Czechów, no i Ślązaczek , jeśli tylko potrafią czytać w jednym w języków gazety- czyli Ślaski i Niemiecki. Gazeta wychodzi na terenie Śląska i na razie nie planujemy wydawania w sąsiednich państwach. Nazwa gazeta Śląska jest znacznie lepsza.

